Giełda Samochodowa
 Powrót
Szukaj w publicystyce:    Zaawansowane 

Honda Accord Tourer - Chce się jechać
Wrażenia z jazdy kombi VIII generacji z turbodieslem 2.2 i-DTEC 150 KM i średnim wyposażeniem Elegance
Zbigniew Majerowskiautor: Zbigniew Majerowski, Jacek Dobkowski
zdjęcia: Przemysław Dziendziela
Giełda Samochodowa, nr 95/2008 (1362)
z dnia: 28 listopada 2008 roku
 
Sylwetkę oceniamy jako ciekawszą od "wagonowatego" poprzednika. Widoczność do przodu dobra, do tyłu gorsza ze względu na opadający dach.
Sylwetkę oceniamy jako ciekawszą od "wagonowatego" poprzednika. Widoczność do przodu dobra, do tyłu gorsza ze względu na opadający dach.
Tył ciekawy stylistycznie, trzeba przyznać. Wielka klapa gwarantuje bezproblemowy dostęp do przestrzeni bagażowej, pozbawionej progu.
Tył ciekawy stylistycznie, trzeba przyznać. Wielka klapa gwarantuje bezproblemowy dostęp do przestrzeni bagażowej, pozbawionej progu.
Deska rozdzielcza miękka od góry, ale w kompaktowym, a więc pozycjonowanym segment niżej, Peugeocie 308, plastiki w tym miejscu bardziej się uginają.
Deska rozdzielcza miękka od góry, ale w kompaktowym, a więc pozycjonowanym segment niżej, Peugeocie 308, plastiki w tym miejscu bardziej się uginają.

Prawie BMW serii 3, tak pomyśleliśmy, gdy nowy Accord zgrabnie połknął serię zakrętów, dając się precyzyjnie ustawiać na żądanym torze jazdy. Accord pewnie trzyma się drogi, nie ma przechyłów nadwozia - to zasługa niższego środka ciężkości, zwiększonego rozstawu kół i przekonstruowanego zawieszenia w porównaniu z poprzednią generacją.

Obecną, ósmą generację zbudowano na nowej płycie podłogowej. Konstrukcja zawieszenia jest zaawansowana, bez kolumn Mc Phersona, tak było także w "siódemce". Accord VIII to kolejne testowane auto z elektrycznym wspomaganiem kierownicy, ale tak ustawionym, że prowadzący czuje dobrze drogę. No może przy prędkościach rozwijanych w mieście zmniejszylibyśmy nieco siłę tego wspomagania.

Elegancki, nieduży

Bagażnik został starannie wykończony, co widać na pierwszy rzut oka. Najnowszy Accord aspiruje do czołówki segmentu D, a tu kombiaki wcale nie muszą posiadać olbrzymich kufrów. Nie służą jako ciężarówki. A więc Accord może "pochwalić się" bagażnikiem o objętości 406 l, czyli 61 l mniej niż sedan (467 l). Te 406 l to niestety skromniej niż u niemieckich kombiaków: BMW 3 - 460 l, Mercedes C - 485 l, Audi A4 - 490 l.

Klapa bagażnika unosi się wysoko, ma dwa uchwyty od wewnątrz, tak więc nie brudzimy rąk przy zamykaniu. Przyjemniej byłoby oczywiście z elektrycznym otwieraniem i zamykaniem, oferowanym seryjnie w Executive, najbogatszej wersji wyposażenia.

W bagażniku na podłodze są cztery zaczepy do mocowania bagażu, na bocznych ściankach zaś dwa uchwyty do powieszenia mniejszych zakupów. Każdy z nich może wytrzymać obciążenie 3 kg. Do tego dwa spore, zamykane schowki po bokach oraz dwa zamykane w podłodze, na drobniejsze rzeczy. Poręcznie, na trzy części składa się podłoga bagażnika, łatwo to zrobić (jest specjalny uchwyt). Tak więc dostęp do dojazdowego koła zapasowego i narzędzi nie wzbudza zastrzeżeń.

Silnik ciągnie

Zmodernizowany turbodiesel 2.2, oznaczany teraz jako i-DTEC 150 KM (poprzednio 2.2 i-CTDi, 140 KM) współpracuje z sześciobiegową skrzynią ręczną i mile zaskakuje elastycznością. Szczególnie konkretnie ciągnie od 2 do 3 tys. obr./min. Jest też coś dla zwolenników jazdy bardzo ekonomicznej. Na obrotomierzu wyświetlają się strzałki "up", aby zmienić bieg na wyższy i "down", kiedy trzeba zredukować. Kultura pracy dobra. Nie możemy napisać, że bardzo dobra, bo motor wyraźnie burczy podczas przyspieszania z 1,5 do 2,0 tys. obr./min.

Przy spokojnym poruszaniu się na trasie można zejść do fabrycznych 5,0 litrów ON na 100 km, a w mieście nawet do 7,0 l, czyli poniżej danych z instrukcji. Średnia z testu, przy jeździe bez nerwów, wyszła na poziomie 6,0 l/100 km. Drążek od biegów - raz, że za cienki, dwa, że mógłby pracować ciszej, zwłaszcza przy wkładaniu II i III, tak jakby kląskał w obudowie.

Accord Tourer z dieslem sprawdzi się podczas dłuższych podróży, kierowcy kilkaset kilometrów nie zmęczy. Oby tylko rodzina nie zabierała za dużo pakunków, bo kufer niewielki.

Honda Accord

8. generacja auta klasy średniej (produkowanego od 1976 r.). Na polskim rynku od czerwca 2008 r., kombi od sierpnia 2008 r.; nadwozie: sedan, kombi Tourer; silniki: benzynowe 2.0 (156 KM), 2.4 (201 KM), turbodiesel 2.2 i-DTEC (150 KM); skrzynie biegów: manualna 6-stopniowa oraz automatyczna 5-stopniowa (opcja poza dieslem); poziomy wyposażenia: Comfort (poza dieslem), Elegance, Executive.

Plusy

Oszczędny i elastyczny ropniak. Precyzyjne prowadzenie. Dużo schowków w bagażniku.

Minusy

Niewielki kufer. Mało miejsca na nogi z tyłu. Cienka i kląskajaca dźwignia zmiany biegów.


Fabryczne dane testowanej wersji
Dł./szer./wys./rozstaw osi: 4.740 / 1.840 / 1.440 / 2.705 mm
Silnik: turbodiesel, 2.199 ccm, R4, 16V
Moc: 150 KM przy 4.000 obr./min
Maks. moment obrotowy: 350 Nm przy 2.000 obr./min
Skrzynia: manualna, 6-stopniowa
Prędkość maksymalna: 207 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h: 9,7 s
Zużycie paliwa na 100 km (miasto/trasa/średnio): 7,5 / 5,0 / 5,9 l
Wyposażenie standardowe (Elegance), m.in.: sześć airbagów, VSA (ESP), ABS z EBD, wspomaganie awaryjnego hamowania BA, klimatyzacja automatyczna dwustrefowa, centralny zamek z pilotem, elektrycznie regulowane szyby przednie, tylne i lusterka (podgrzewane), regulacja wysokości fotela kierowcy, podgrzewane fotele, tempomat, światła przeciwmgłowe, radio 6 CD sterowane z wielofunkcyjnej kierownicy (skórzanej), regulacja kierownicy w dwóch płaszczyznach.
Cena: 122.500 zł (promocyjna 117.500 zł)



Dodatkowe zdjęcia:







   
PowrótWersja do drukuZapisz artykułWyślij artykuł znajomemu

REKLAMA