Giełda Samochodowa
 Powrót
Szukaj w publicystyce:    Zaawansowane 

Mazda CX-7 Ostra "japonka"
Wrażenia z jazdy SUV-em w wersji Sport, z turbodoładowanym silnikiem benzynowym z bezpośrednim wtryskiem 2.3 260 KM
autor: Bogdan Leszczorz
zdjęcia: Wojciech Traczyk
Giełda Samochodowa, nr 97/2008 (1364)
z dnia: 5 grudnia 2008 roku
 
Mazda CX-7 łączy cechy SUV-a i samochodu sportowego. Mocno pochylona przednia szyba zapewnia niższy współczynnik oporu powietrza niż w autach konkurencji.
Mazda CX-7 łączy cechy SUV-a i samochodu sportowego. Mocno pochylona przednia szyba zapewnia niższy współczynnik oporu powietrza niż w autach konkurencji.
Mocno zaznaczone przednie i tylne błotniki dodają "japonce" masywności. Muskulaturę nadwozia tonuje zaś opadający jak w coupe dach.
Mocno zaznaczone przednie i tylne błotniki dodają "japonce" masywności. Muskulaturę nadwozia tonuje zaś opadający jak w coupe dach.
Czytelne zegary w cylindrycznych tubach przydają wnętrzu sportowego charakteru. Prędkościomierz jest umieszczony centralnie i bardziej wysunięty w stronę kierującego.
Czytelne zegary w cylindrycznych tubach przydają wnętrzu sportowego charakteru. Prędkościomierz jest umieszczony centralnie i bardziej wysunięty w stronę kierującego.

Wciskam mocniej pedał gazu i 260-konny turbodoładowany benzyniak pod maską testowanej Mazdy CX-7 daje solidnego kopa, tak że wciska mnie w fotel. Ostra "japonka" - pomyślałem.

Dwa lub cztery z przytupem

Auto zbiera się już przy 2.000 i ciągnie aż miło do 5.500: to zasługa sprężarki Hitachi, której łopatki wykonują maksymalnie 163 tys. obr./min. Sprint do setki zajmuje mu 8 s (konkurencyjne BMW X3 z benzyniakiem 2.5i - 8,5 s, ale bez turbo). Aby jechać dynamicznie, należy pilnować wskazówki obrotomierza: nie powinna wskazywać poniżej 3.000 obr./min (przy tej wartości osiągany jest maksymalny moment obrotowy wynoszący 380 Nm). Jednak coś za coś - średnie zużycie paliwa przekracza wtedy 15 l na 100 km. Przy spokojniejszym obchodzeniu się z pedałem gazu udało mi się zejść do 11 l. Elastyczność silnika sprawia, że nie trzeba często "wachlować" dźwignią 6-biegowego, dobrze zestopniowanego manualu (automatu nie ma w ofercie). W normalnych warunkach drogowych napęd trafia w ponad 90 proc. na przód. W momencie utraty przyczepności kół napędzanej osi elektroniczny system Active Tor-que-Split All-Wheel Drive przełącza go do 50 proc. na tylną oś. Sprawdziłem jego działanie na ostrym i śliskim łuku drogi - auto utrzymuje tor jazdy bez nadmiernego wychylania się nadwozia. Dzięki dobremu zestrojeniu niezależnego zawieszenia (z przodu McPhersony, z tyłu wielowahaczowe) dobrze wybiera też nierówności.

Sportowo-drogowy SUV

Mazda CX-7 z mocno nachyloną przednią szybą pod kątem 66 st. przypomina sportowy model RX-8, w praktyce zaś daje niski, jak na SUV-a, współczynnik oporu powietrza 0,34 (BMW X3 - 0,35). Aspiracje terenowe zdradzają mocno zaznaczone błotniki, 18-calowe koła w standardzie i nakładka na przednim zderzaku, mająca chronić podwozie. Ta ostatnia jest jednak z plastiku i bardziej zabezpiecza podwozie przed brudem niż uszkodzeniami, tak więc z jazdą poza drogami nie należy przesadzać. We wnętrzu jest sportowo: zegary osadzone w cylindrycznych tubach są czytelne, a gruba kierownica, zapożyczona z roadstera MX-5, świetnie układa się w dłoniach. Skórzane fotele o długich siedziskach, dobrze wyprofilowane, trzymają w zakrętach (kierowcy regulowany elektrycznie we wszystkich płaszczyznach). Pokrętła i przełączniki na konsoli środkowej są rozmieszczone logicznie i dają się obsługiwać niemal intuicyjnie. Tylna kanapa jest wygodna dla dwóch osób, ale wyższe odczują brak miejsca nad głowami. Z kolei niska osoba siedząca pośrodku ma kłopot z właściwym ułożeniem pasa bezpieczeństwa: niefortunnie wyprowadzony z dachu zsuwa się na szyję.

Funkcjonalny, ale przyciasny

Kufer nie powala: 455 l to o 25 mniej niż w BMW X3. Łatwo można jednak zwiększyć jego pojemność do 1.348 l ("beemka" - 1.560 l): oparcie kanapy, dzielone w stosunku 60/40, składa się płasko na siedziska po pociągnięciu za uchwyty w bocznych ścianach bagażnika, nie trzeba wyjmować zagłówków. To wygodne rozwiązanie. Dodatkową zaletą jest możliwość odwrócenia podłogi kufra: jej wewnętrzna strona jest zmywalna, co pozwala na przewożenie np. mokrych lub zabrudzonych przedmiotów.

Plusy

Mocny turbodoładowany silnik. Dobrze zestopniowana 6-biegowa skrzynia manualna. Funkcjonalny system opuszczania oparć kanapy z wnętrza bagażnika.

Minusy

Mało miejsca nad głową dla pasażerów podróżujących z tyłu. Niewygodny pas dla osoby siedzącej na środku kanapy. Brak automatu nawet za dopłatą.

Mazda CX-7

1. generacja SUV-a (produkowanego od 2006 r.), na polskim rynku od 2008 r.; Nadwozie: pięciodrzwiowe; silnik: benzynowy turbodoładowany 2.3 (260 KM); skrzynia biegów: manualna sześciostopniowa; poziomy wyposażenia: Exclusive, Sport.


Fabryczne dane testowanej wersji
Dł./szer./wys./rozstaw osi: 4.675 / 1.870 / 1.645 / 2.750 mm
Silnik: benzynowy z turbodoładowaniem, 2.261 ccm, R4, 16V
Moc: 260 KM przy 5.500 obr./min
Maks. moment obrotowy: 380 Nm przy 3.000 obr./min
Skrzynia: manualna, 6-biegowa
Prędkość maksymalna: 210 km/h (ograniczona elektr.)
Przyspieszenie 0-100 km/h: 8,0 s
Zużycie paliwa na 100 km (miasto/trasa/średnio.): 13,8 / 8,1 / 10,2 l
Wyposażenie standardowe (Sport): 6 poduszek powietrznych, ABS, ESP, klimatyzacja automatyczna dwustrefowa, komputer pokładowy, tempomat, elektrycznie sterowany fotel kierowcy z regulacją odcinka lędźwiowego, radio ze zmieniarką na 6 CD, elektrycznie sterowane szyby i lusterka zewnętrzne (podgrzewane), reflektory ksenonowe, czujniki deszczu i zmierzchowy, skórzana tapicerka.
Cena: 135.000 zł



Dodatkowe zdjęcia:







   
PowrótWersja do drukuZapisz artykułWyślij artykuł znajomemu

REKLAMA